Samochody
06.04.2008.
To uniwersalna pomoc (ja używałam jej do terapii dziecka z opóźnionym rozwojem mowy i sepleniącego). Przygotować ją można w 10 minut, a używać wiele razy.

Z kolorowego bristolu wycinamy 5-6 samochodów (dużych, z całej kartki A-4). Jak można się nimi "bawić"? Podaję kilka propozycji:

Opóźniony rozwój mowy

  • rozkładamy samochody na podłodze albo w rządku, albo  grupie (ale nie za daleko od siebie).  Dziecko skacze z jednego samochodu na drugi mówiąc najpierw: au- (pierwszy samochód) -to (drugi samochód) itd. W końcu skacząc na samochód wypowiada cały wyraz: auto.
  • na następnych zajęciach wprawiamy samochody w ruch: najpierw logopeda trzyma samochód, a dziecko parska wargami (samochód jedzie). Na drodze są przeszkody, przed każdą z nich maluch musi kazać nam zatrzymać samochód: Stop! Potem auto przeskakuje przeszkodę (Hop!) i jedzie dalej.  Potem zamiana ról. Dziecko prowadzi samochód, ale samo mówi sobie: Stop! Hop! i parska. Następnie zamiast parskania można wprowadzić słowo "jedzie" itd.

Seplenienie i inne wady wymowy (rotacyzm, kappacyzm, gammacyzm, lambdacyzm, bettacyzm itp)

  •  tu też wykorzystać warto fakt, że dzieci uwielbiają się ruszać. Prosimy malucha, żeby skacząc z samochodu na samochód mówił np. sylabę, którą chcemy akurat przećwiczyć. Do samochodu, na drugiej stronie można przykleić interesujące nas słowa itp.
  • jeśli dziecko pamięta, jaki kolor oznacza jaką sylabę (albo umie już czytać), można poprosić je, by odwróciło się na chwilę i schować jeden samochód. Ciekawe, czy będzie potrafiło zgadnąć, którą sylabę ukryliśmy? Wersja trudniejsza: po schowaniu jednego auta, zmieniamy położenie pozostałych (musimy jednak dziecko uprzedzić, że teraz będzie trudniej i samochody nie będą leżeć w tym samym miejscu).
  • samochody (z poprzyczepianymi do nich sylabami czy wyrazami) układamy w półkole. Dajemy dziecku woreczek z ryżem i prosimy, by spróbował rzucuić woreczkiem tak, by wylądował on na wybranym przez niego samochodzie. Jak mu się uda, wypowiada daną sylabę lub słowo.
  • można przykryć je kocem, a dziecko wyciąga po jednym. Wśród samochodów jest jeden czarny - jak wylosuje się ten czarny, trzeba "za karę" np. stanć na jednej nodze albo naśladowac odgłos, jaki wydaje żaba.

Ćwiczenie uwagi słuchowej (słuch fonemowy)

  • każdy samochód ma swój garaż (zrobiony np. z tekturowych pudełek, wszystkie garaże są rozstawione po jak największej przestrzeni). Dziecko wybiera jeden samochód, który trzeba wprowadzic do garażu. A my wybieramy jeden garaż, do którego maluch ma zaprowadzić samochód, ale jest to nasza tajemnica. Umawiamy się, że gdy mówimy: ka, ka, ka - to oznacza, że samochód jedzie w dobrą stronę, a jeśli mówimy:ga, ga, ga - trzeba zminić kierunek, bo garaż dla tego auta jest grdzi indziej. Dziecko musi uważnie słuchać, co mówimy.

W ten sposób można się bawić wiele razy. W zanadrzu możemy mieć także  tekturowe węże - do syczenia, muchy - do brzyczenia, koty - do sylaby: ka, ko itp.

Jeśli ktoś miałby inne ciekawe pomysły, zachęcamy do dzielenia się nimi. Opublikujemy je na naszej stronie podając (jeśli autor będzie sobie tego życzył) imię i nazwisko pomysłodawcy.